Istnieją tacy pracodawcy, dla których liczy się tylko zysk. Zysk natomiast prowadzi często do skrajności, czyli do wyzysku. Im więcej się ma, tym więcej by się chciało mieć. Nie zważa się wtedy na czyjekolwiek zdanie na dany temat, a jedyną potrzebą, do której zaspokojenia się dąży, jest potrzeba własna. Tymczasem brak umiaru może nieść za sobą przykre konsekwencje. I, co trzeba podkreślić, pierwsza pomoc spośród nich jest zwykle najdelikatniejszą. Jeśli więc twój szef w oczach ma tylko odbicie żądzy pieniądza a nie zwraca uwagi na coraz gorsze warunki na każdym stanowisku pracy, trzeba spróbować sprowadzić go na ziemię. Sprowadzeniem takim może być ocena ryzyka zawodowego. Zapewne nie zwróci większej uwagi na fakt, że pewne rzeczy nie funkcjonują w jego zakładzie tak jak należy, ale jeśli wszyscy pracownicy staną w opozycji do niego i solidarnie domagać się będą swoich praw, wówczas istnieje duże prawdopodobieństwo, że da się wspólnie coś zdziałać. I nie chodzi o specjalne przywileje, ale o zwykłe poczucie, że nic złego w pracy się nie stanie. Ocena ryzyka jest w tym przypadku dlatego tak ważna, że stanowi podstawę do wszelkich dalszych działań, które miałyby przyczynić się do polepszenia warunków pracy. Nie można więc się poddawać prawom wprowadzanym przez szefa ? tyrana. Trzeba mu się sprzeciwić, bo jedyny zysk, który pochodzić będzie z ciężkiej pracy, będzie należał wyłącznie do niego. Na to natomiast nie można pozwolić w żadnym wypadku ? choćby ze względu na poczucie godności.
Filed under:
Bezpieczeństwo bhp